piątek, 28 maja 2010
Baran w Czerwcu
W tym miesiącu z pasją zaangażujesz się w kreowanie przestrzeni kulturalnej twojego miasta, podpiszesz petycję 1% na kulturę, znajdując się wreszcie w doborowym towarzystwie, co zaspokoi podstawową tęsknotę twego wiecznie nieukojonego serca. Czerwiec przyniesie Ci drogi Baranie dużo radości. Przede wszystkim wyschną palące policzki łzy nieistniejącego maja, który zawiódł Cię co do intensywności imprez. Miało się dziać, mieli być ludzie, a zamiast tego popelina, kolejne piwo w rozpadającej się kamienicy, klimatycznej tak, że się rogi skręcają, wdychanie kurzu, bumelowanie z laskami/klawymi kolesiami przynosiło tylko lekkie pojękiwania, tęsknotę za dobrym zagranicznym koksem i nieukojone rwanie. Dotkliwe te nerwobóle znikną w prominiach czerwcowego słońca. Wreszcie uniesiesz lancę i ruszysz do akcji. Nie zwracaj uwagi na złośliwe podszepty, jesteś wspaniały/a, kreatywny/a, piękny/a, błyskotliwy/a, zdolny/a, potencjalny/a, a jednocześnie spełniający/ca się, wszystkie te poszepty wynikają z podłej natury mniej obdarzonych przez naturę. Tak, w pomieszczeniu obok mówią o Tobie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz